Lgiń Duży - 5.03.2016
5 marca 2016 roku, łowisko Lgiń Duży, stanowiska drugi parking w prawo, ilość wędkujących 3. Poranna pogoda nie zachęcała do wędkowania ale popołudniem już było OK. Kolega od rana zrobił rekonesans na kilku zbiornikach - efekt: zmarzł,złowił płotkę i leszczyka i spotkaliśmy się na Lginiu. Na parkingu widziałem wędkarza spiningistę z kibicującą jemu kobietą i na tym koniec. Myślę sobie pogoda, rodzinne spotkania, nadrabianie załatwiania swoich spraw w sobotę wolną od pracy dlatego nie ma wędkarzy. Jak ja się myliłem. Teraz już wiem dlaczego nikogo nie było. Przez 2 godziny tylko wiatr ruszał spławikiem tak moim jak i kolegi (który dojechał po rekonesansie). Nie mieliśmy żadnego brania- masakra. Ale czas nad wodą zawsze doładowuje akumulatorki i można przyjemnie spędzić czas. I tu uwaga: obcy sieją dywersję na kładkach wędkarskich: dojścia połamane (szt1) a jedna z kładek ma podgryziony jeden ze słupków ( ostatnia kładka w prawo drugi parking). A do tego wszędzie ślady jak w filmie było " TY nasi tu byli" czyli butelki, opakowania po robakach, torby foliowe, opakowania po zanęcie. Chce się powiedzieć: kurna flejtuchy, bambaryły jedne. Ale się napisałem - kilka fotek na koniec oczywiście bez ryb bo nie brały.
| « poprzednia | następna » |
|---|